2020 rok był czasem dynamicznych zmian. Nowa, pandemiczna rzeczywistość, zmusiła nas do wprowadzenia innowacyjnych strategii, przewartościowania dotychczasowych działań w życiu prywatnym, jak i w biznesie, ale także przeniesienia bieżących projektów, zadań i szkoleń w świat digital.

Poprosiliśmy naszych headów o podsumowanie tego, jak 2020 rok wyglądał w Agencji Whites. Nasi eksperci przedstawią to, jak w kryzysowej sytuacji zmieniła się nasza komunikacja, prowadzenie zespołów, ale także to, co uznajemy za największy sukces minionych miesięcy. 

W trzeciej części cyklu, nasi czołowi eksperci analizują to, jak według nich, będą wyglądać trendy na 2021 rok.

 

 

ANIA MOŚCICKA
HEAD OF CONTENT, SOCIAL & KREACJA

 

Jak to zwykle z trendami bywa, możemy pozgadywać:

  • Na pewno pozostanie z nami konieczność szybkich reakcji zespołów marketingowych, zmian strategii, elastyczność i szersze, wielopoziomowe, spojrzenie na komunikację marki. 
  • Zaraz obok wymieniłabym wrażliwość społeczną, umiejętność odczytywania nastrojów społecznych i dostosowywania do nich tak języka komunikacji, jak i nawet samych produktów (jak chociażby tegoroczne akcje Ikei Buy Back – kupowania używanych mebli, czy podobna akcja Zalando z używanymi ciuchami) – tak, by unikać błędów i nie osłabiać swojej wiarygodności.
  • Potrzeba budowania dialogu i dwustronnej komunikacji będzie must have.
  • A także lepsze dostosowanie kanałów dotarcia do różnych grup. I tak, jeśli myślimy o starszym odbiorcy, to częściej  i skuteczniej niż kiedyś możemy do niego dotrzeć w mediach społecznościowych, np. na Facebooku, gdzie z kolei młodych szukać nie powinniśmy. Do tych lepiej mówić na TikToku czy Instagramie, szukając nowych, ciekawych formatów, które niekoniecznie będą nastawione na przekierowanie do produktu i usługi, a raczej skupiać się będą na budowaniu zaufania i relacji. 

 

 

MARCIN KUBIK
HEAD OF CLIENT SERVICE

 

Pandemia Covid-19 jeszcze mocniej przyspieszy transformację cyfrową i wzrost znaczenia digital marketingu, przy jednoczesnym ograniczeniu tradycyjnych kanałów. E-commerce to jedno z najczęściej powtarzanych słów w świecie marketingu, jako panaceum na ograniczenia w sprzedaży w kanałach tradycyjnych. Jednak jak pokazał ostatni rok, nie wystarczy uruchomić własny sklep internetowy czy umieścić produkty na platformach zakupowych. Ważna jest spójna, przemyślana strategia oparta na danych, a nie intuicji. Dlatego w mojej opinii w 2021 roku podejście data-driven będzie miało jeszcze większe znaczenie w podejmowaniu decyzji dotyczących skutecznych działań marketingowych.

 

 

WOJCIECH SPYCHALSKI
HEAD OF GROWTH MARKETING

 

Trendy nie zmieniają się z roku na rok, a Sylwester nie jest cezurą odgradzającą dwie skrajne rzeczywistości. Od lat jesteśmy w fazie cyfryzacji i to się nie zmieni. Od lat również obserwujemy trend synergii działań oraz strategicznego podejścia, ale to już proces wolniejszy. Wszyscy mówią o “helicopter view”, ale na razie nie ma jeszcze tylu pilotów do tych śmigłowców. Pandemia może okazać się katalizatorem, który sprawi, że na rynku, i to zarówno po stronie klienta jak i agencji, do głosu dojdą wizjonerzy, osoby odważne, odrzucające działania nieskuteczne na rzecz przemyślanych i odpornych na erozję czasu. 

 

 

KRZYSZTOF BENIOWSKI
HEAD OF SEO

 

Moim zdaniem, ani w przyszłym roku, ani kiedykolwiek w przyszłości, nie wrócimy do stanu sprzed pandemii: pozostaną z nami spotkania online, praca zdalna, narzędzia w chmurze. Wielu nie wróci już do zakupów w galeriach handlowych, wielu zastanowi się “czy na pewno nadal potrzebuje dwóch samochodów w rodzinie”.

Dlatego myślę, że w przyszłym roku czeka nas kontynuacja wszystkiego, co obserwujemy w 2020: kolejne firmy będą przechodziły cyfrową transformację, a tradycyjne produkty i usługi będą zastępowane swoimi internetowymi odpowiednikami.

Cena będzie nadal traciła jako kryterium decyzyjne: konsumenci coraz większą wagę będą przykładali całościowo do procesu zakupowego, od user experience, dostępności produktu, poprzez logistykę dostawy (czas, koszt i wygoda), aż po opiekę posprzedażową.

Jednocześnie, coraz trudniej będzie o lojalność konsumentów: internet jak na dłoni pokazuje, że ten sam lub podobny produkt można zakupić od wielu dostawców. Być może dotąd robiłeś zawsze zakupy spożywcze w hipermarkecie na Twoim osiedlu, by był najbliżej. W przypadku zakupów online – nie ma to znaczenia: ważniejsze, w którym ze sklepów online oferują dostawę w terminie, który Cię interesuje.

Nadal będą się mocno rozwijały usługi, które w pewnym sensie łączą online z offline (czy raczej “nowe” ze “starym”), na przykład dostawy (posiłków, zakupów). Skoro nie możesz iść do przymierzalni (bo galeria handlowa zamknięta), to może przymierzalnia odwiedzi Cię w domu, o umówionej godzinie, z wybranym asortymentem. Myślę również, że jest jeszcze wiele do usprawnienia w kwestii pracy zdalnej: Na przykład, nie wszyscy mają odpowiednie warunki w domu (łącze internetowe, meble biurowe, “święty spokój” itd.) – być może dobrym pomysłem będzie wynajęcie takich jednoosobowych mini-biur i “praca zdalna z biura”?

Wszystkie te nowe usługi i produkty trzeba promować i naturalnym dla nich środowiskiem jest internet, stąd jestem przekonany o dalszych wzrostach wszelkich działań marketingu online.