5 błędów w strategiach marketingowych

Czy w ogóle, drogi marketerze, masz strategię marketingową? Muszę zadać to pytanie, bo niestety wciąż spotykam się z firmami i zespołami, które nie tylko działają bez jasnego określenia, dokąd zmierzają, dlaczego, co i w jakim czasie chcą osiągnąć, ale także nie mają świadomości, że strategia marketingowa to absolutna podstawa, żeby rozpocząć działania. I to jest pierwszy, zasadniczy błąd. Strategia bowiem to nie tylko wiedza o tym, co robię i dokładny plan na to, ale również narzędzie weryfikacji i sprawdzania, czy obrany kierunek przynosi zamierzone rezultaty i czy po prostu jestem skuteczny. Zatem – najwyższy czas ją stworzyć.

Błąd drugi: myślisz o konkurencji w wąskim znaczeniu

Marki często nie wiedzą, kim dokładnie jest ich konkurencja. Nie chodzi tu wyłącznie o to, by umieć wymienić trzy kluczowe podmioty oferujące dokładnie takie same usługi czy produkty. Czasami konkurencja jest dalej. Dla Coca Coli konkurencją może być nie tylko Pepsi, ale również niszowe marki napojów, których powstawanie i popularność mówi o ważnym trendzie wśród konsumentów, poszukiwaniu wiarygodności i oryginalności, na które być może ich strategia komunikacji powinna umieć odpowiedzieć. Dla wydawców, na przykład takich, jak WP, konkurentem jest już nie tylko Gazeta.pl czy Onet, ale również Facebook, który dla wielu internautów jest pierwszym źródłem informacji i to z nim walczy o uwagę.

Błąd trzeci: tak naprawdę nic nie wiesz o Kasi, swojej potencjalnej Klientce

Twoją grupą docelową naprawdę nie są “wszyscy”. Warto zastanowić się, kim konkretnie jest osoba, do której mówisz. Może znasz kogoś, kto jest Twoim potencjalnym Klientem i jesteś w stanie wyobrazić sobie odpowiedzi na szereg szczegółowych pytań, które ułatwią Ci zaplanowanie takich działań i narzędzi, dzięki którym skuteczniej do niej dotrzesz. Jeśli na przykład działasz w branży B2B, odpowiedz sobie na pytanie, jakie ma stanowisko ta osoba, z jakich mediów społecznościowych korzysta, czyje profile tam śledzi, gdzie znajduje newsy branżowe i po prostu bądź właśnie tam. Więcej o budowaniu person na blogu Marty Klimowicz.

Błąd czwarty: skupiasz się na narzędziach, a nie na celu
To błąd, który dostrzegam zarówno po stronie klientów, jak i wielu agencji. Według mnie bardzo groźny, dlatego, że prowadzi do marnowania potencjału podejmowanych działań. Zanim zdecydujesz, że chcesz mieć konto na Instagramie, odpowiedz sobie na pytanie, co chcesz osiągnąć i w jakim czasie, gdzie się znaleźć i jakie cele zrealizować. Dopiero potem możesz skutecznie dobrać narzędzia. I to w taki sposób, żeby nawzajem się uzupełniały i wzmacniały. Jestem przekonana, że sukces działań marketingowych to właśnie strategiczne łączenie kanałów i działań, crossowanie kompetencji, wyciąganie wniosków i rekomendacji z różnych obszaru działań i jak najbardziej holistyczne podejście. To jest coś, na czym skupiamy się w pracy z naszymi klientami, bo nie raz udowodniliśmy, że to podejście przynosi nam najlepsze efekty.

Błąd piąty: naprawdę nie wiesz dokąd zmierzasz

Nawet jeśli znasz swoją konkurencję, przeanalizowałeś rynek, znalazłeś benchmarki, ale nie określiłeś konkretnych mierników swoich działań i nie zdecydowałeś, w jakich momentach i za pomocą jakich narzędzi je zmierzysz, zmierzasz donikąd. Nie będziesz bowiem w stanie na żadnym etapie powiedzieć, czy Twoje działania przynoszą zamierzone efekty, zweryfikować ich i zmienić. A sprawdzanie założeń i efektów naszych działań pozwala na decyzje o ich kontynuacji, modyfikacji lub całkowitej zmianie. Bo otwartość na zmiany i elastyczność są również ważnym czynnikiem strategii – otoczenie konkurencyjne, rynek i narzędzia zmieniają się w tempie błyskawicznym, my powinniśmy umieć na to sprawnie odpowiadać.


Anna Mościcka
Head of Marketing, Whites